Oznacza to konieczność znalezienia równowagi między obowiązkiem przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu a zasadą minimalizacji danych, ograniczenia celu i bezpieczeństwa przetwarzania.
W wielu organizacjach weryfikacja klienta wciąż bywa traktowana jako proces czysto formalny: pobranie dokumentu, sprawdzenie danych, zapisanie kopii, uzupełnienie formularza KYC. Tymczasem z perspektywy prawnej i compliance jest to znacznie bardziej złożony obszar.
Z jednej strony ustawa AML nakłada na instytucje obowiązane obowiązek stosowania środków bezpieczeństwa finansowego, w tym identyfikacji klienta, weryfikacji jego tożsamości, ustalenia beneficjenta rzeczywistego oraz oceny celu i charakteru relacji gospodarczej. Polski system AML/CFT opiera się przede wszystkim na ustawie z 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, która określa obowiązki instytucji obowiązanych, rolę GIIF oraz zasady raportowania podejrzanych transakcji.
Z drugiej strony RODO wymaga, aby każda operacja na danych osobowych miała podstawę prawną, była proporcjonalna do celu, właściwie udokumentowana i zabezpieczona. W praktyce nie wystarczy więc powiedzieć: „przetwarzamy dane, bo wymaga tego AML”. Organizacja musi wiedzieć, jakie dane zbiera, dlaczego, przez jaki okres, kto ma do nich dostęp i jak ogranicza ryzyko naruszenia prywatności.
Najważniejsza zasada brzmi: AML uzasadnia przetwarzanie danych, ale nie zwalnia z obowiązków wynikających z RODO. W typowym procesie realizacji ustawowych obowiązków AML podstawą będzie art. 6 ust. 1 lit. c RODO w związku z właściwymi przepisami ustawy AML. Prezes UODO w najnowszej decyzji dotyczącej kopiowania dokumentów przez bank również analizuje takie przetwarzanie właśnie przez pryzmat art. 6 ust. 1 lit. c RODO.
Zakres danych przetwarzanych w procesie KYC powinien wynikać przede wszystkim z przepisów AML, a zakres i intensywność stosowanych środków bezpieczeństwa finansowego powinny uwzględniać rozpoznane ryzyko, rodzaj klienta, charakter relacji gospodarczej oraz inne okoliczności przewidziane przepisami.
Mogą to być m.in.:
Nowe unijne podejście do AML zmierza w kierunku większej harmonizacji, cyfryzacji i podejścia opartego na ryzyku. W ramach unijnego pakietu AML podkreśla się m.in. znaczenie proporcjonalności, cyfrowej identyfikacji i dostosowania zakresu zbieranych danych do poziomu ryzyka, zamiast mechanicznego pozyskiwania nadmiarowych informacji od każdego klienta.
Dla zgodności z RODO kluczowe jest jednak, aby instytucja obowiązana potrafiła wykazać, że konkretny zakres danych był niezbędny do realizacji obowiązków AML. Innymi słowy: fakt, że organizacja jest objęta ustawą AML, nie oznacza automatycznego prawa do zbierania „wszystkiego na wszelki wypadek”.
To jedno z najczęstszych pytań w praktyce AML i ochrony danych osobowych. Odpowiedź nie zawsze jest zero-jedynkowa.
Kopiowanie dokumentu tożsamości może być dopuszczalne, jeśli jest niezbędne do realizacji obowiązków wynikających z przepisów AML i mieści się w zakresie stosowanych środków bezpieczeństwa finansowego. Nie oznacza to jednak, że każda organizacja powinna automatycznie kopiować dokumenty wszystkich klientów w każdej sytuacji. Zgodnie z art. 34 ust. 4 ustawy AML instytucje obowiązane, na potrzeby stosowania środków bezpieczeństwa finansowego, mogą przetwarzać informacje zawarte w dokumentach tożsamości klienta i osoby upoważnionej oraz sporządzać ich kopie.
Kluczowe jest jednak słowo „mogą”. Sam art. 34 ust. 4 nie ustanawia generalnego obowiązku kopiowania dokumentu.
Co szczególnie ważne, takie podejście potwierdza również Prezes UODO, wskazując, że możliwość sporządzania kopii dokumentów tożsamości stanowi uprawnienie instytucji obowiązanej, a nie generalny obowiązek mający zastosowanie w każdym przypadku.
Z perspektywy RODO należy przeanalizować:
Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy organizacja rutynowo gromadzi skany dokumentów tożsamości bez oceny potrzeby, bez polityki retencji i bez ograniczeń dostępu. Taka praktyka może prowadzić do naruszenia zasady minimalizacji danych oraz zwiększać skutki ewentualnego incydentu bezpieczeństwa.
AML i RODO mają różne cele. Oba systemy wykorzystują podejście oparte na ryzyku, przy czym przedmiot i cel dokonywanej oceny ryzyka są odmienne.
W AML oznacza to konieczność oceny ryzyka klienta, produktu, transakcji, kraju, kanału dystrybucji czy struktury właścicielskiej. Intensywność działań weryfikacyjnych powinna być dostosowana do poziomu ryzyka prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu. W polskim i unijnym systemie AML podejście risk-based approach jest jednym z podstawowych założeń należytej staranności wobec klienta.
W RODO podejście oparte na ryzyku oznacza natomiast, że administrator powinien ocenić potencjalne zagrożenia dla praw i wolności osób fizycznych oraz wdrożyć adekwatne środki techniczne i organizacyjne.
Dobrze zaprojektowany proces KYC powinien więc odpowiadać jednocześnie na dwa pytania:
Dopiero połączenie tych dwóch perspektyw pozwala stworzyć procedurę, która jest skuteczna regulacyjnie i bezpieczna z punktu widzenia ochrony danych.
Najczęstsze błędy przy weryfikacji tożsamości klienta to:
Istotnym problemem jest również traktowanie AML i RODO jako dwóch odrębnych procesów obsługiwanych przez różne zespoły. Tymczasem skuteczność compliance zależy od spójności. Procedura AML, dokumentacja ochrony danych, systemy IT i praktyka operacyjna powinny działać razem.
Aby ograniczyć ryzyko naruszeń, organizacja powinna wdrożyć kilka praktycznych zasad.
W większości przypadków przetwarzanie danych w ramach AML będzie wynikało z obowiązku prawnego ciążącego na administratorze. Należy jednak precyzyjnie wskazać, jakie przepisy uzasadniają konkretne działania.
Nie należy zbierać danych, które nie są potrzebne do identyfikacji klienta, weryfikacji beneficjenta rzeczywistego lub oceny ryzyka.
Zakres i intensywność stosowanych środków bezpieczeństwa finansowego powinny być dostosowane do rozpoznanego poziomu ryzyka. Wyższy poziom ryzyka może uzasadniać lub – w przypadkach określonych ustawą – wymagać zastosowania wzmożonych środków bezpieczeństwa finansowego.
Procedura powinna jasno określać, kiedy wolno wykonać kopię dokumentu, kto podejmuje decyzję, czy dane mogą być maskowane i jak dokument jest zabezpieczany.
Dokumentacja AML powinna być przechowywana przez okres wymagany przepisami. Zgodnie z art. 49 ustawy AML dokumenty i informacje uzyskane w wyniku stosowania środków bezpieczeństwa finansowego są co do zasady przechowywane przez okres 5 lat, liczony od pierwszego dnia roku następującego po roku, w którym zakończono stosunki gospodarcze z klientem lub przeprowadzono transakcję okazjonalną. W przypadkach przewidzianych ustawą okres ten może zostać przedłużony. Po upływie właściwego okresu retencji dane powinny zostać bezpiecznie usunięte.
Najlepsza procedura nie zadziała, jeśli osoby odpowiedzialne za onboarding klienta nie wiedzą, jak ją stosować. Szkolenia powinny obejmować zarówno obowiązki AML, jak i zasady ochrony danych osobowych.
Weryfikacja tożsamości klienta nie musi prowadzić do konfliktu między AML a RODO. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy organizacja działa automatycznie, bez oceny ryzyka, bez dokumentacji i bez kontroli nad zakresem przetwarzanych danych.
Dobrze zaprojektowany proces KYC powinien być:
W praktyce najbezpieczniejsze są te organizacje, które nie traktują AML i RODO jako konkurujących obowiązków, ale jako dwa elementy tego samego systemu compliance.
Weryfikacja tożsamości klienta jest obowiązkiem wynikającym z przepisów AML, ale jednocześnie musi odbywać się zgodnie z zasadami RODO. Kluczowe jest więc znalezienie równowagi między skutecznym przeciwdziałaniem praniu pieniędzy a ochroną danych osobowych.
Najważniejsze wnioski:
Tak. Instytucje obowiązane mogą przetwarzać dane osobowe w celu realizacji obowiązków AML, w szczególności identyfikacji i weryfikacji klienta oraz beneficjenta rzeczywistego. Przetwarzanie musi jednak odbywać się zgodnie z zasadami RODO, w tym zasadą minimalizacji, ograniczenia celu i bezpieczeństwa.
Nie zawsze. Ustawa AML umożliwia instytucjom obowiązanym sporządzanie kopii dokumentów tożsamości na potrzeby stosowania środków bezpieczeństwa finansowego, nie oznacza to jednak obowiązku automatycznego kopiowania dokumentu w każdej sytuacji. Instytucja powinna ocenić, czy sporządzenie kopii jest w konkretnym przypadku uzasadnione i niezbędne, uwzględniając obowiązki AML oraz zasady wynikające z RODO.
Należy zbierać wyłącznie te dane, które są niezbędne do realizacji obowiązków AML i adekwatne do poziomu ryzyka klienta. Warto także rozróżnić zakres danych wymagany przy zwykłych, uproszczonych i wzmożonych środkach bezpieczeństwa finansowego.
Za zgodność procesu KYC z przepisami odpowiada instytucja obowiązana jako administrator danych, przy odpowiednim podziale zadań pomiędzy funkcję AML/compliance, dział prawny, IT oraz jednostki biznesowe. Inspektor ochrony danych powinien uczestniczyć w tym procesie w ramach swoich ustawowych zadań doradczych i monitorujących, z zachowaniem niezależności wynikającej z RODO.